Rakietki thermoformed, Gen 2 i Gen 3 – co naprawdę zmienia konstrukcja paddle’a
StoreMaster 3 października, 2026Sport i rekreacja ArticleJeżeli dwie rakietki do pickleballa mają po 16 mm grubości, powierzchnię z włókna węglowego i ważą około 225 g, mogą grać zupełnie inaczej. Jedna będzie spokojnie przyjmowała mocne piłki przy siatce, druga zacznie wystrzeliwać je przy minimalnym ruchu nadgarstka. Różnica często nie leży w materiale powierzchni, lecz w tym, co producent zrobił z rdzeniem, krawędzią i całym korpusem paddle’a.
To właśnie tutaj pojawiają się określenia thermoformed, Gen 2 i Gen 3. Problem w tym, że nie są one trzema równorzędnymi kategoriami technicznymi. Thermoforming jest metodą produkcji. „Gen 2” i „Gen 3” to natomiast branżowe określenia kolejnych sposobów budowania rakietek – bez jednej oficjalnej definicji obowiązującej wszystkich producentów.
Dlatego napis „Gen 3” na pudełku mówi mniej, niż mogłoby się wydawać. Przy zakupie trzeba zejść poziom niżej i sprawdzić rodzaj rdzenia, rozmieszczenie pianki, konstrukcję obrzeża, grubość oraz sposób połączenia warstw.
Thermoforming zmienia przede wszystkim sztywność całej konstrukcji
Klasyczny paddle z rdzeniem typu polypropylene honeycomb powstaje w uproszczeniu jak kanapka: na polipropylenowy plaster miodu trafiają okładziny, a całość jest łączona klejem i wykańczana osłoną krawędzi. To rozwiązanie nadal działa i nie ma powodu z góry traktować go jako przestarzałego. Dobrze zbudowana rakietka cold-pressed może oferować bardzo dobrą kontrolę, szczególnie graczowi, który nie potrzebuje dodatkowej mocy.
W konstrukcji thermoformed elementy trafiają do formy i są łączone przy użyciu temperatury oraz ciśnienia. W typowym nowoczesnym rozwiązaniu dochodzi do tego wzmocniony, często wypełniony pianką obwód. Powstaje znacznie bardziej jednolity korpus – stąd często używane określenie unibody.
Efekt na korcie nie polega więc na tym, że „carbon robi się szybszy”. Zmienia się zachowanie całej ramy.
Sztywniejszy obwód:
-
ogranicza uginanie się paddle’a przy trafieniu poza centrum,
-
poprawia stabilność podczas bloku,
-
pozwala zachować więcej energii przy mocnym uderzeniu,
-
zwykle przesuwa użyteczny sweet spot bliżej krawędzi,
-
daje bardziej zwarty, twardszy kontakt z piłką.
Najłatwiej zauważyć to podczas countera przy kitchen line. Przy klasycznej, miększej konstrukcji mocno uderzona piłka trafiająca kilka centymetrów od środka powierzchni może mocniej obrócić rakietkę w dłoni. Thermoformed paddle ze sztywnym obwodem zachowuje się stabilniej. Nie oznacza to, że zły kontakt nagle staje się dobrym uderzeniem, ale strata energii i kontroli jest mniejsza.
Cena tej cechy pojawia się przy krótkiej grze. Osoba przesiadająca się z miękkiego paddle’a kontrolnego na agresywną rakietkę thermoformed często przez pierwsze treningi wyrzuca resety i dinki o 20–40 cm za daleko. Rakietka nie musi być cięższa – po prostu szybciej oddaje energię.
Dlatego thermoforming ma najwięcej sensu, gdy:
-
grasz regularnie i potrafisz już kontrolować długość dinka oraz dropa,
-
chcesz poprawić stabilność przy blokach i kontrach,
-
dużą część punktów zdobywasz drive’em, speed-upem albo mocnym serwisem,
-
obecna rakietka wydaje się „martwa” poza samym środkiem powierzchni.
Nie jest natomiast automatycznym ulepszeniem dla początkującego. Jeśli największym problemem jest to, że trzeci strzał regularnie ląduje za linią końcową, dodatkowy pop zwykle tylko pogłębi błąd.
Duże znaczenie ma też grubość rdzenia. Współczesne konstrukcje najczęściej spotyka się w okolicach 14 i 16 mm. W obrębie podobnej technologii cieńszy rdzeń około 14 mm zwykle daje szybszą reakcję i więcej popu, natomiast 16 mm zapewnia spokojniejszy kontakt i większy margines przy miękkiej grze. Nie należy jednak porównywać samych liczb w oderwaniu od konstrukcji. Thermoformed 16 mm może być bardziej agresywny niż miękki, klasycznie klejony paddle 14 mm.
Jest jeszcze wada, o której marketing mówi znacznie ciszej: usztywnienie konstrukcji nie usuwa problemów trwałości, tylko je zmienia. W pierwszych generacjach mocno prasowanych rakietek thermoformed pojawiały się przypadki core crush, czyli lokalnego uszkadzania polipropylenowego plastra miodu. Objawem może być zmieniony, bardziej pusty dźwięk, miękki fragment powierzchni albo nagły wzrost odbicia piłki. Nie warto tego mylić ze zwykłym „dotarciem” paddle’a.
Gen 2 i Gen 3: ważniejsza od numeru jest pianka oraz sposób pracy rdzenia
Najbardziej użyteczne robocze rozróżnienie wygląda tak: Gen 2 to zwykle thermoformed unibody z rdzeniem PP honeycomb i usztywnionym pianką obwodem, natomiast konstrukcje określane jako Gen 3 idą dalej i próbują zmienić sposób, w jaki pracuje sam rdzeń lub jego połączenie z obrzeżem.
Nie jest to jednak norma techniczna. Jeden producent może nazwać podobną konstrukcję Gen 3, drugi „propulsion core”, trzeci nie użyje numeru generacji w ogóle.
Dobrym przykładem kierunku rozwoju były konstrukcje typu propulsion core, w których pomiędzy centralnym rdzeniem honeycomb a sztywną ramą pojawiały się dodatkowe strefy pianki. Celem nie było wyłącznie zabezpieczenie krawędzi. Chodziło o umożliwienie części powierzchni bardziej dynamicznej pracy przy uderzeniu.
Mechanizm jest istotny. Jeśli centralna część paddle’a może minimalnie odkształcić się podczas mocnego kontaktu, a następnie szybko wrócić do pierwotnego położenia, zwiększa się efekt sprężysty. Gracz odbiera to jako większy pop i łatwiejszą generację prędkości. Nie trzeba wykonywać proporcjonalnie większego zamachu, żeby piłka wyszła szybciej.
Najmocniej czuć to w trzech sytuacjach.
Pierwsza to drive z głębi kortu. Gracz, który wcześniej musiał mocno przyspieszać rękę, może uzyskać podobną prędkość przy bardziej kompaktowym ruchu.
Druga to speed-up z kitchen line. Kilkanaście centymetrów dodatkowego zamachu może nie być potrzebne, ponieważ paddle szybciej oddaje energię. W deblu ma to konkretne znaczenie: krótszy ruch trudniej odczytać przeciwnikowi.
Trzecia to szybka wymiana przy siatce. Tu zaleta łatwo zamienia się w wadę. Przy paddle’u z wysokim popem różnica między kontrolowanym blokiem a piłką wychodzącą poza linię końcową może sprowadzać się do minimalnej zmiany kąta powierzchni.
To powód, dla którego Gen 3 nie jest logicznym wyborem wyłącznie dlatego, że jest nowszy od Gen 2.
Gracz nastawiony na moc może na nim realnie skorzystać, jeżeli:
-
potrafi skracać zamach przy szybkich wymianach,
-
dobrze kontroluje kąt rakietki przy volleyu,
-
szuka łatwiejszej głębokości z końca kortu,
-
własną techniką nie generuje wystarczającej prędkości piłki.
Jeżeli jednak największą bronią są dinki, resety i cierpliwa gra przy siatce, bardzo responsywny Gen 3 może wymagać więcej pracy niż solidny Gen 2 o spokojniejszej charakterystyce. Nowsza konstrukcja nie anuluje fizyki.
W praktyce przed zakupem lepiej zadać pięć pytań zamiast jednego „która generacja?”:
-
Czy rdzeń nadal jest wykonany z PP honeycomb, czy producent zastosował konstrukcję hybrydową?
-
Gdzie znajduje się pianka – tylko przy samej krawędzi czy również między rdzeniem a obwodem?
-
Czy paddle jest rzeczywiście thermoformed/unibody?
-
Jaka jest grubość rdzenia: 14, 16 mm czy inna?
-
Czy konkretny model jest dopuszczony w rozgrywkach, w których zamierzam występować?
Ostatni punkt jest szczególnie ważny. Regulacje sprzętowe coraz dokładniej kontrolują efekt trampoliny. USA Pickleball stosuje test PBCoR, czyli Paddle/Ball Coefficient of Restitution; od 1 listopada 2025 r. limit wynosi 0,43. Sam napis Gen 2 albo Gen 3 nie daje więc żadnej gwarancji dopuszczenia do turnieju. Liczy się konkretny model i jego aktualna certyfikacja.
Dobitnie pokazał to rynek mocnych paddle’i: modele przekraczające nowe limity mogły stracić możliwość używania w sankcjonowanych zawodach mimo tego, że wcześniej były legalne. Jeśli kupujesz sprzęt za kilkaset złotych tylko do rekreacji, problem jest mały. Przy zakupie turniejowym lista dopuszczonych modeli powinna być sprawdzona przed płatnością, a nie tydzień przed zawodami.
Jak wybierać paddle’a, żeby nie przepłacić za napis „Gen 3”
W polskich sklepach rozstrzał cenowy zrobił się już na tyle duży, że decyzja o konstrukcji ma wymiar bardzo praktyczny. Rakietki z sensowną powierzchnią karbonową można znaleźć za około 400–500 zł, podczas gdy bardziej zaawansowane modele thermoformed i konstrukcje premium wchodzą regularnie w okolice 700–1000 zł, a ceny katalogowe topowych modeli potrafią przekraczać 1000 zł.
Przykładowo JOOLA Perseus Pro IV 16 mm była w 2026 r. oferowana na polskim rynku w okolicach 949 zł, przy czym europejski sklep producenta prowadził okresowe promocje schodzące wyraźnie niżej. Six Zero Black Opal kosztował około 951 zł, a inne modele tej marki pojawiały się w Polsce w przedziale około 800–1000 zł. To wystarczająco dużo, żeby nie kupować na podstawie jednego hasła technologicznego.
Pierwszym filtrem powinien być problem, który chcesz rozwiązać.
Jeżeli brakuje ci mocy z końca kortu, ale dinki kontrolujesz bez problemu, mocniejsza konstrukcja thermoformed albo Gen 3 ma logiczne uzasadnienie.
Jeżeli drive jest wystarczająco szybki, za to przegrywasz punkty przez za wysokie resety i zbyt długie dinki, kolejny wzrost popu działa w przeciwnym kierunku. Lepiej szukać spokojniejszego paddle’a 16 mm, większego sweet spotu i przewidywalnego odbicia.
Jeżeli problemem jest niestabilność na nietrafionych czysto volleyach, zwróć większą uwagę na szerokość główki, rozmieszczenie masy i stabilność skrętną, a nie samą moc rdzenia.
To samo dotyczy statycznej masy. Dwie rakietki ważące 225 g nie muszą równie szybko poruszać się w dłoni. Model wydłużony i mocniej dociążony w górnej części będzie sprawiał wrażenie cięższego podczas szybkiej wymiany niż paddle widebody z masą skupioną bliżej dłoni. Dlatego sama pozycja „waga: 225 g” w specyfikacji jest za mało informacyjna.
Praktyczny test przed zakupem powinien wyglądać inaczej niż kilka mocnych drive’ów z linii końcowej. Najpierw sprawdź:
-
pięć–dziesięć resetów z transition zone,
-
szybkie bloki przeciwko mocnemu drive’owi,
-
dinki cross-court,
-
speed-up bez dużego zamachu,
-
mocny drive,
-
kilka uderzeń celowo wykonanych 2–4 cm poza środkiem powierzchni.
Jeśli paddle zachwyca przy drive’ach, ale przy trzecim resecie zaczynasz celowo zwalniać rękę ze strachu przed wyrzuceniem piłki, prawdopodobnie kupujesz więcej mocy, niż rzeczywiście potrzebujesz.
Trzeba też uwzględnić powtarzalność sprzętu w czasie. Mocno pracujący rdzeń, pianki o różnej gęstości i skomplikowane konstrukcje hybrydowe stawiają producentowi większe wymagania jakościowe niż prosta rakietka cold-pressed. Dlatego przy drogim paddle’u znaczenie ma nie tylko technologia, lecz także gwarancja, kontrola jakości producenta i dostępność sprzedawcy w Polsce lub UE. Oszczędzenie 100 zł na imporcie przestaje być atrakcyjne, jeśli po dwóch miesiącach pojawi się core crush, a reklamację trzeba prowadzić poza Unią.
Dla gracza rekreacyjnego najrozsądniejszym punktem odniesienia jest zwykle dobrze zbalansowany paddle około 16 mm, oferujący rozsądny sweet spot i przewidywalną reakcję. Dopiero kiedy wiadomo, czego w nim brakuje, warto iść w stronę 14 mm, mocniejszego thermoformingu albo bardziej sprężystej konstrukcji Gen 3.
Gracz turniejowy powinien dołożyć jeszcze jeden filtr: certyfikację dokładnie tego wariantu, a nie tylko marki lub serii. USA Pickleball ogranicza długość paddle’a do 17 cali, czyli 43,18 cm, a suma długości i szerokości nie może przekraczać 24 cali, czyli 60,96 cm. Nie narzuca natomiast maksymalnej masy ani grubości. To dlatego producenci mogą swobodnie eksperymentować z 14, 16 mm i innymi konstrukcjami, ale parametry odbicia pozostają kontrolowane osobno.
Największym błędem jest więc zakup według schematu: Gen 3 > Gen 2 > zwykły paddle. Taka hierarchia nie istnieje. Dla części graczy Gen 2 będzie bardziej przewidywalny i pozwoli wygrać więcej wymian niż bardzo „gorący” Gen 3. Dla innych właśnie sprężysta konstrukcja usunie problem braku łatwej mocy.
FAQ
Czy każda rakietka thermoformed jest Gen 2?
Nie. Thermoforming opisuje metodę wykonania paddle’a, natomiast „Gen 2” jest nieformalną nazwą konkretnego etapu rozwoju konstrukcji. W praktyce wiele modeli Gen 2 jest thermoformed, ale tą samą metodą produkuje się również bardziej zaawansowane konstrukcje.
Czy Gen 3 zawsze ma więcej mocy od Gen 2?
Nie zawsze, bo „Gen 3” nie jest chronioną specyfikacją techniczną. Konstrukcje z rdzeniem pracującym bardziej sprężyście zwykle mają większy pop, ale dwa modele różnych producentów mogą zachowywać się zupełnie inaczej mimo identycznej etykiety generacji.
14 mm czy 16 mm – co wybrać?
Jeżeli priorytetem jest kontrola, reset, dink i większy margines błędu, zacznij od 16 mm. Około 14 mm ma więcej sensu, gdy świadomie szukasz szybszej reakcji oraz większego popu i potrafisz już kontrolować krótką grę. Konstrukcja paddle’a może jednak zmienić ten charakter, więc sama grubość nie rozstrzyga zakupu.
Czy powierzchnia T700 raw carbon oznacza, że paddle będzie dobry?
Nie. Rodzaj okładziny wpływa między innymi na charakter kontaktu i możliwości generowania rotacji, ale nie mówi wystarczająco dużo o stabilności, mocy czy kontroli. O tych cechach decydują również rdzeń, geometria, masa, rozkład masy i budowa obwodu.
Czy droższy thermoformed paddle daje od razu większy spin?
Nie z samego faktu thermoformingu. Rotacja zależy przede wszystkim od zachowania powierzchni przy kontakcie z piłką, jej tekstury i całej dynamiki konstrukcji. Thermoforming zmienia głównie sposób pracy korpusu paddle’a.
Jak rozpoznać core crush?
Podejrzane są przede wszystkim nagła zmiana dźwięku, lokalnie miękka powierzchnia, trzaski przy nacisku albo wyraźnie inne odbicie piłki z fragmentu główki. Jeżeli paddle zachowuje się inaczej niż po zakupie, problemu nie należy automatycznie tłumaczyć „dotarciem” sprzętu.
Czy przed turniejem wystarczy sprawdzić napis „USA Pickleball Approved”?
Nie. Status konkretnego modelu może się zmieniać wraz z procedurami certyfikacyjnymi. Przed ważnymi zawodami najlepiej sprawdzić aktualną listę sprzętu akceptowaną przez organizatora oraz dokładne oznaczenie wariantu paddle’a.
Od czego zacząć wybór?
Od jednej rzeczy: ustal, czy obecnie tracisz więcej punktów przez brak mocy, czy przez brak kontroli. Jeżeli nie potrafisz odpowiedzieć, nie kupuj Gen 3 tylko dlatego, że ma wyższy numer. Najpierw przetestuj przewidywalny model około 16 mm na resetach, dinkach i blokach. Dopiero gdy kontrola jest wystarczająca, a ograniczeniem pozostaje prędkość piłki, szukaj agresywniejszego thermoformingu lub konstrukcji Gen 3. To eliminuje najdroższy błąd: kupowanie technologii, która wzmacnia dokładnie tę cechę gry, z którą już masz problem.
Więcej informacji na: https://mapakortow.pl
You may also like
Store Master Portal
Portal internetowy którego treść stanowią artykuły na zróżnicowane tematy. Są to treści tworzone przez copywriterów na tematy które mogą zainteresować każdego czytelnika. Sprawdź nasz portal w którym tematyczność zaczyna się na A, a kończy na literze Z.
Najnowsze artykuły
- Rakietki thermoformed, Gen 2 i Gen 3 – co naprawdę zmienia konstrukcja paddle’a
- Stacje pocztowe, zajazdy i karczmy przy dawnych traktach
- Suknia ślubna szyta na miarę czy gotowy model z salonu – jakie rozwiązanie wybrać
- Attention time zamiast samej viewability – dlaczego widoczna reklama może pozostać niezauważona i jak mierzy się uwagę odbiorcy?
- Mild hybrid 48 V – dlaczego test akumulatora 12 V nie wykryje awarii BSG i przetwornicy DC/DC?
Najnowsze komentarze
- StoreMaster - Zapach luksusu na każdą kieszeń – sekrety perfum lanych
- Ania92 - Zapach luksusu na każdą kieszeń – sekrety perfum lanych
- StoreMaster - Części zamienne do kombajnów ziemniaczanych
- Marek90 - Części zamienne do kombajnów ziemniaczanych
- StoreMaster - Meble do przedpokoju – jak nowocześnie zabudować przedpokój

Dodaj komentarz